Niedziela, 2 grudnia 2012
Kategoria Trening
Nareszcie mróz :)
Fajnie się jeździe ale pisać to mi się nie chce.
- DST 46.52km
- Teren 4.00km
- Czas 02:43
- VAVG 17.12km/h
- Kalorie 1900kcal
- Podjazdy 387m
- Sprzęt Accent WIELKIE KOŁA
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 grudnia 2012
Kategoria Trening
Na wschód.
Trzeba śmigać póki się. Wczoraj wieczorem jak przyszedłem z roboty to już planowałem na dzisiaj kolarstwo dywanowe. Zimno, wiatr i deszcz. Ale do rana trochę się poprawiło, z zapowiadanej przez synoptyków zimy na razie nici.
Poleciałem sobie więc na wschód, tak bez leniuchowania. Sporo tych górek było i teraz jak patrzę na sumę podjazdów to jakoś tak maławo mi się zdaje. No ale może to forma taka, że górki jakoś wyższe się wydają :)
Poleciałem sobie więc na wschód, tak bez leniuchowania. Sporo tych górek było i teraz jak patrzę na sumę podjazdów to jakoś tak maławo mi się zdaje. No ale może to forma taka, że górki jakoś wyższe się wydają :)
- DST 63.27km
- Teren 1.50km
- Czas 02:44
- VAVG 23.15km/h
- Kalorie 1700kcal
- Podjazdy 299m
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 listopada 2012
Kategoria Trening
Turlikanie.
Przyleciał wiatr dzisiaj. Zachodni i całkiem bystry. Może mi się wydaje ale jakoś lepiej się oddycha :)
- DST 36.23km
- Czas 01:54
- VAVG 19.07km/h
- Kalorie 1400kcal
- Podjazdy 259m
- Sprzęt Accent WIELKIE KOŁA
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 listopada 2012
Kategoria Trening
No i co z tą zimą?
Straszą tą zimą, a tu pogoda coraz lepsza na rower. Fajnie się pod ZOO podjeżdża, całkowite ciemności, aż strach :)
- DST 36.03km
- Czas 02:01
- VAVG 17.87km/h
- Kalorie 1500kcal
- Podjazdy 261m
- Sprzęt Accent WIELKIE KOŁA
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 listopada 2012
Kategoria Trening
Ponoć zima idzie.
Ponoć idzie prawdziwa zima więc trzeba korzystać. Przeleciałem przez Las Wolski, nawet sucho, szkoda, że nie mam w tej chwili prawdziwego MTB na chodzie bo można by fajnie pośmigać. Ale wąskie gumki na dużych kołach też dają radę chociaż na szaleństwa nie mogą sobie pozwolić.
- DST 43.80km
- Teren 5.00km
- Czas 02:12
- VAVG 19.91km/h
- Kalorie 1600kcal
- Podjazdy 300m
- Sprzęt Accent WIELKIE KOŁA
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 listopada 2012
Kategoria Trening
Krótko.
Pomimo rewelki pogody jak na tą porę roku króciutka jazda dzisiaj. Trzeba się doleczyć do końca, no i doprowadzić ten tydzień regeneracyjny tak jak trzeba.
- DST 45.65km
- Czas 02:53
- VAVG 15.83km/h
- HRmax 159 ( 87%)
- HRavg 113 ( 62%)
- Kalorie 1651kcal
- Podjazdy 111m
- Sprzęt Skocik samojad :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 listopada 2012
Kategoria Trening
Przebieżka.
Kilka dni odpoczynku szybko zleciało. Nawet dobrze się złożyło bo gardło trochę mnie pobolewało i była okazja podleczyć. W sumie warunki na zewnątrz i tak nie zachęcały do jazdy. Raz, że pogoda pod psem, dwa, że znów smog dalej nie odpuszcza w Krakowie. Tak więc podleczyłem się trochę i pasowało jakąś małą jazdę zrobić.
Fajnie się jechało do momentu gdy na zjeździe Białą Drogą wyleciał mi z uchwytu Garmin. Na początku nawet nie wiedziałem, że leżące na drodze części pochodzą z niego. Coś strzeliło to się zatrzymałem i dopiero po chwili skojarzyłem, że te marne resztki to właśnie mój poczciwy Garmin.
W domu poskładałem to całe ustrojstwo i z deka mnie zatkało gdy odpalił. No bo nie zapowiadało się, kable były pourywane, coś tam powylatywało i nie miałem raczej nadziei. Radość trwała jednak krótko gdy okazało się, że 1\3 ekranu nie działa. Poza tym to cała reszta hula, kawałek treningu jaki zarejestrował wczytało do kompa, bateria się ładuje, łapie satelity.
Trochę kiszka bo akurat padła dolna część ekranu gdzie widać kursor. Zostało go tylko kawałek i funkcje nawigacyjne będą teraz sporo utrudnione chociaż nie niemożliwe.No nic zobaczy się co to dalej z tym robić, może jakiś serwis. W zasadzie jako rejestrator treningu powinien działać bez problemów. Dlaczego ten garmin robi takie fajne urządzenia i takie kiepskie uchwyty. Bo te wszystkie przygody z garminami co miałem to od uchwytów się zaczynały.
Fajnie się jechało do momentu gdy na zjeździe Białą Drogą wyleciał mi z uchwytu Garmin. Na początku nawet nie wiedziałem, że leżące na drodze części pochodzą z niego. Coś strzeliło to się zatrzymałem i dopiero po chwili skojarzyłem, że te marne resztki to właśnie mój poczciwy Garmin.
W domu poskładałem to całe ustrojstwo i z deka mnie zatkało gdy odpalił. No bo nie zapowiadało się, kable były pourywane, coś tam powylatywało i nie miałem raczej nadziei. Radość trwała jednak krótko gdy okazało się, że 1\3 ekranu nie działa. Poza tym to cała reszta hula, kawałek treningu jaki zarejestrował wczytało do kompa, bateria się ładuje, łapie satelity.
Trochę kiszka bo akurat padła dolna część ekranu gdzie widać kursor. Zostało go tylko kawałek i funkcje nawigacyjne będą teraz sporo utrudnione chociaż nie niemożliwe.No nic zobaczy się co to dalej z tym robić, może jakiś serwis. W zasadzie jako rejestrator treningu powinien działać bez problemów. Dlaczego ten garmin robi takie fajne urządzenia i takie kiepskie uchwyty. Bo te wszystkie przygody z garminami co miałem to od uchwytów się zaczynały.
- DST 41.20km
- Czas 02:04
- VAVG 19.94km/h
- Kalorie 1500kcal
- Podjazdy 289m
- Sprzęt Author Kinetic
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 listopada 2012
Kategoria Trening
Rybna
Zlazło mi z rana zanim się zebrałem. Jak już wsiadłem to coś słabo mi się jechało. I chyba faktycznie coś na rzeczy było bo średnia jak na tą trasę to słabawa trochę. Niby coś powiewało trochę, zwłaszcza jak wracałem do Krakowa ale to to kiepskie usprawiedliwienie :)
Trzeba by trochę odpuścić bo listopad wychodzi mi nieźle przetyrany
Trzeba by trochę odpuścić bo listopad wychodzi mi nieźle przetyrany
- DST 66.92km
- Czas 02:28
- VAVG 27.13km/h
- HRmax 177 ( 97%)
- HRavg 135 ( 74%)
- Kalorie 2489kcal
- Podjazdy 344m
- Sprzęt Skocik samojad :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 listopada 2012
Kategoria Trening
Proszówki.
Pogoda dalej trzyma. Wprawdzie zimno dosyć, zwłaszcza rano ale mgła trochę odpuściła i jak słoneczko wyjrzało to szybko zrobiło się cieplej. Dzisiaj pomysłu za bardzo nie miałem ani ochoty na jakieś wybryki więc zrobiłem plaskatą trasę na Proszówki.
- DST 87.44km
- Czas 03:07
- VAVG 28.06km/h
- HRmax 171 ( 94%)
- HRavg 131 ( 72%)
- Kalorie 3240kcal
- Podjazdy 127m
- Sprzęt Skocik samojad :)
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 listopada 2012
Kategoria Wycieczka
Myślenice.
W składzie, furman, stamper, worek, kolega worka
Więcej nie chce mi się pisać :)
Więcej nie chce mi się pisać :)
- DST 85.10km
- Teren 1.00km
- Czas 03:52
- VAVG 22.01km/h
- Kalorie 2900kcal
- Podjazdy 1143m
- Sprzęt Skocik samojad :)
- Aktywność Jazda na rowerze